środa, 30 listopada 2016

Irytujący jej brak....

Irytujący jej brak....

Dzisiaj z innej beczki...

Od tygodnia chodzę nadęta jak beczka z właśnie jej powodu... Posty w roboczych "wiszą", a ja wciąż czytam, poprawiam, usuwam. Czepiam sie już chyba szczegółów. Rzeźbię niczym stolarz jakiś mebel godzinami, po czym usuwam nabierając purpurowych już kolorów na twarzy. Walcze jak bokser na ringu a i tak ponoszę klęskę...

Ach....

Brak mi jej ..... przyznam się bez bicia. 

Kogo?

             W E N Y    T W Ó R C Z E J 

Nie wiem jak to jest u Was, ale mimo, że teksty napisane często brakuje mi tej "kropki nad i". Ostatnio też zabiegane nieco dni i czasu również brak. Pogoda nie dopisuje. Kiedy przychodzi wieczór, jest cisza, można usiąść i pomyśleć to siedzę jak cep przytrzymując oczy, aby dokończyć chociaż oglądać film. W rezultacie kończy się na tym, że to on mi sie właśnie urywa, a powinno być przecież na odwrót.



Macie jakieś swoje patenty? 

piątek, 25 listopada 2016

Ekspresu Tchibo Cafissimo PURE black, kampania z Rekomenduj.to & Tchibo

Ekspresu Tchibo Cafissimo PURE black, kampania z Rekomenduj.to & Tchibo
Jakiś czas temu zgłosiłam się na stronie Rekomenduj i okazało się, że zostałam Ambasadorką Kampanii Tchibo.


Mało tego! Otrzymałam Ekspres wraz z zapasem kapsułek w ilości 150-ciu. Zdziwienie moje było mega ogromne, nie sądziłam, że spotka mnie taka niespodzianka. Dzieki portalowi Rekomenduj mogę wyruszyć w przygodę z kawą.



Przesyłki się nie spodziewałam, nie otrzymałam żadnego potwierdzenia ani na e-mail ani sms. Jedynie była informacja, że biorę udział w Kampanii. I byłam przeszczęśliwa. Ten dzień, wtorek 23.11, zupełnie inaczej sobie wyobrażałam.

Musiałam jechać na standardowe badania w związku ze zdrowiem, ale nic innego by mi nie sprawiło wtedy przyjemności jak zaplanowana wizyta u przyjaciółki Sylwii. Wcześniejsze spotkania jakoś nam szły pod górkę, wiecznie dzieci chore, my jelitówka. I musiało zaś coś wypaść. Ludzi w laboratorium było sporo. Wszystko poszło nie po mojej myśli. Szkoda.

Kurier mi tarabanił na telefon kiedy już do domu dojeżdżałam. Trzeba było podpisać umowę. Zapobiega to sprzedaży. Rok temu o tej porze była organizowana kampania. Niestety byli też oszuści, ktorzy grali nie fair i wystawiali ekspresy na olx. Podobno w tym roku jest podobnie.
Odebrałam każdym razie przesyłke od
kuriera.... ale później zauważyłam, że adres się zgadza, jednak imię i nazwisko jest inne. Zgłosiłam to natychmiast i wszystko było w porządku.

Nie spodziewałam się, że paczka będzie taka ogromniasta:


Kiedy synek młodszy zasnął postanowiliśmy z pomocą starszego M. rozpakować. Kurde blaszka jestem pod wrażeniem tak starannego zapakowania i zabezpieczenia:






*  WYGLĄD:

 Ekspres Tchibo Cafissimo jest bardzo elegancki. W ofercie mamy spory wybór kolorów. My otrzymaliśmy akurat PURE w kolorze czarnym, taki jak na zdjęciu poniżej:






Do tego otrzymaliśmy w ramach testowania również 150 kapsułek różnego rodzaju. Po rozpakowaniu wyglądało to naprawdę wybornie:




Generalnie ekspres nie jest za duży, ma całkiem zgrabny kształt i właściwy rozmiar. Waga to około 4 kg. My akurat mamy bez spieniacza mleka, ale i takie są dostępne na rynku. Swoją wielkością nie zajmuje nam dużo miejsca, nie jest ciężki, więc łatwo go gdzieś można przenieść.

Konstrukcja jest hmm.... dość uważam delikatna. Całość jest całkiem stabilna. Jednak należy pamiętać, że są też części ruchome. Mam tu na myśli zdejmowaną miseczkę odciekową, z której ściąga się także kratkę:




Dodatkowo jest wyjmowany pojemnik na zużyte kapsułki. Taka mała wysuwana "szufladka". Blokuje go akurat miseczka. Mieści on około 6 zużytych kapsułek:


Kapsułki zużyte wpadają do pojemniczka:



Całość po wyciągnięciu obydwu części wygląda mniej więcej tak:




Z tyłu jest zdejmowana pokrywka - zbiornik na wodę, który jest dość stabilnie zamontowany:



O wszystko należy oczywiście dbać. Łatwo się wyciąga i można myć pod zlewem.

Można podstawić zarówno małą, jak i dużą filiżankę (szklankę).



W przypadku tej dużej rozwiązanie jest proste: usunąć miseczkę odciekową i po sprawie.

Włącznik znajduje się z boku po lewej stronie.

Kiedy uruchomimy ekspres będą się świecić trzy kontrolki:



Obsługa jest prosta jak budowa cepa.

Przy pierwszym uruchomieniu urządzenia lub gdy nie było ono używane dłużej niż 2 dni należy przepłukać ekspres przepuszczając przez niego wodę (oczywiście bez kapsułki).

 Po uruchomieniu diody się świecą.
Gdy nie mrugają ekspres jest gotowy do parzenia kawy.

 I co teraz?
Teraz to już wszystko zależy od nas, na jaki rodzaj kawy się zdecydowaliśmy.
- czarna kapsułka to biały przycisk kawy,
- żółta kapsułka to żółty przycisk,
- niebieska to niebieski przycisk rodzaju kawy.

Jeżeli chodzi o parzenie kawy to mamy trzy rodzaje, które są ustawione fabrycznie:
1. Espresso około 40 ml.,
2. Caffe crema około 125 ml.,
3. Kawa filtrowana około 125 ml.

* wg instrukcji można je zmienić wg własnych upodobań. Ilość przepływającej wody można ustawiać od 30 do 300 ml.

Następnie:
- stawiamy filiżankę / szklankę pod otwór wypływowy kawy:



- odchylamy dźwignię do oporu do góry i wkładamy kapsułkę:



- wkładamy kapsułkę:



- dociskamy dźwignię całkowicie w dół, aby się zamknęła
(wówczas następuje nakłucie dna i wieczka kapsułki),
 - zamykamy dźwignię,
 - uruchamiamy odpowiednim przyciskiem rodzaj kawy i czekamy.

Kawusia zrobiona 💖



 Dodaję sobie mleczka. Szkoda, że ekspres nie jest wyposażony w spieniacz. Byłoby idealnie.



Po wszystkim należy wylać z miseczki odciekowej niewielka ilość wody tudzież fusów z kawy. Następnie najlepiej opróżnić pojemnik na zużyte kapsułki.
9 minut po cyklu parzenia kawy ekspres przechodzi automatycznie w tryb czuwania. Wszystkie trzy przyciski rodzaju kawy gasną. Aby ponownie go uaktywnić wystarczy któryś przycisk nacisnąć lub poruszyć dźwignią. Całkowicie wyłączamy z boku.

Aby uniknąć problemów do naszych zadań należy również odkamienianie ekspresu. Podobno urządzenie nam to zasygnalizuje po zużyciu około 50 litrów wody za pomocą lampki kontrolnej świecącej na żółto tuż nad trzema przyciskami rodzaju kawy. Proces odkamieniania trwa około 50 minut. Tego typu środki można zakupić bezpośrednio w sklepie Tchibo bądź innych sklepach branżowych. Ja do ekspresu ciśnieniowego w firmie kupowałam akurat w Media Markt. 

* KAPSUŁKI:

Producent oferuje nam szeroką gamę kaw do wyboru. Naprawdę idzie zgłupieć.

*zdjęcie zaporzyczone ze strony Tchibo



....................................................................................



....................................................................................


....................................................................................






....................................................................................


....................................................................................

....................................................................................


....................................................................................


 ...................................................................................


 ...................................................................................



....................................................................................




....................................................................................


Chyba dwa rodzaje pominelam bo za duzo tego.

Wiadomo, każdy gust jest inny. Jedne są smaczniejsze i przodują wśród innych, a także są i te mniej smakowite. O tym jeszcze się przekonam. Każde opakowanie ma swój kolor. Stąd na ekspresie należy uruchomić stosowny do rodzaju kawy przycisk. Każdy oznacza inne ciśnienie parzenia w stosunku do rodzaju kawy. Np. w przypadku espresso parzy się mała ilość kawy uwalniając jej aromat.
W środku kapsułki znajduję się czysta mielona kawa, bez dodatku cukrów czy mleka w proszku.

Z ciekawości otworzyłam, aby zobaczyć jak to właściwie wygląda:

- po nakłuciu przez ekspres:



Kiedy otworzyłam widać w środku kawę mieloną:





* CENA URZĄDZENIA I KAPSUŁEK:

Na stronie Tchibo jest w tej chwili rabat 33% na ekspres, który my obecnie posiadamy. Można kupić go za 199 zł. Dostępny jest w trzech kolorach: czarny, czerwony i biały. Cena jest raczej kompatybilna co do jakości. Kawa jest smaczna. Design dość modny w stosunku do oferowanej ceny.
Do tego otrzymujemy gwarancje 36 miesięcy.

Natomiast cena samych kapsułek jest różna w zależności od ilości. Zazwyczaj jest 10 kapsułek w opakowaniu i graniczy ona pomiędzy 12 a 15 zł. W ofercie mamy  limitowane kawy, jak np.Grand Classe Espresso Sumatra Ketiara (o intensywnym korzennym aromacie z delikatną owocową nutą papai i miodu) lub Grand Classe Espresso Nicaduzo (o pełnym smaku z nutą gorzkiej czekolady). Oba rodzaje w ilości 10 sztuk kosztują od 16,99 zł.

Dla kogos, kto ceni sobie wygode i szybkosc parzenia kawy wysokiej jakości tego typu Ekspres Cafissimo będzie idealnym i nowoczesnym rozwiązaniem.

Prócz ekspresu i kapsułek można dokupić sobie spieniacze do kawy, szklanki, filiżanki, łyżeczki. Na stronie Tchibo są przepisy jak sporządzić pyszną kawę i różnego rodzaju inne propozycje.

Mam nadzieję, że w łatwy sposób opisałam wszystko. Być może zachęce tym samym przyszłych konsumentów do zakupu.

 Wkrótce napiszę, która kawa jest moją ulubioną i jakie opinie mają osoby, które miały okazję testować.

Do napisania!



czwartek, 24 listopada 2016

płyn micelarny Garnier 3w1 skóra normalna i mieszana

płyn micelarny Garnier 3w1 skóra normalna i mieszana
Bardzo długo poszukiwałam czegoś do demakijażu, co nie będzie mi podrażniać skóry twarzy. Niestety mam skłonności do różnego rodzaju przebarwień. Bywa, że skóra mnie wręcz piecze. Nie mogę używać maseczek, peelingów. Przynajmniej tak było do tej pory, jednak i za to się wezmę i czegoś rozsądnego spróbuje poszukać. Wszelkie mleczka do demakijażu również odpadają, rano wyglądam jak zombie. Śmiało mogę wyjść i straszyć ludzi !

Jednak będąc w Drogerii Natura wpadł mi w ręce płyn micelarny. W wakacje leżąc po operacji kręgosłupa w szpitalu i próbując wrócić do normalności oglądałam program na apce tvn. Tylko nie mogę sobie przypomnieć nazwy, chyba ten z serii "wiem, co jem". Poszukiwałam odcinka z testem odplamiaczy. A natknęłam się akurat, całe szczęście, na test różnych kosmetyków do demakijażu. Z prób kosmetyków kilku producentów wyszło, że micelarny akurat okazał się numerem jeden.
Kiedy po dwóch miesiącach odetchnęłam z ulgą i mogłam wsiąść do samochodu moim celem był zakup tego płynu. Był w drogerii na promocji. Więc sięgnęłam po niego jak zwykle zrzędząc pod nosem, że będzie klapa.

Aleeeeee.... dylemat miałam haha.... Który wybrać:

1. zielony? do skóry normalnej i mieszanej:



2. różowy? do skóry wrażliwej:



3. niebieski? do skóry tłustej ze skłonnością do niedoskonałości:

(chociaż ten odpada, bo skóry tłustej z pewnością nie mam, wręcz przeciwnie),

4. z olejkiem arganowym? skuteczny na długotrwały i wodoodporny makijaż:


Wybrałam zielony. W prosty sposób usuwa makijaż i oczyszcza skórę. Stosuje go na całą twarz łącznie z oczami, które mi po nim nie łzawią. To już duży plus według mnie. Do tego, żeby było mało wystarczy jeden gest, bez długotrwałego pocierania. I jeszcze jedno: można stosować bez spłukiwania. To wszystko dzięki technologii miceli w uniwersalnym płynie oczyszczającym dla skóry normalnej i mieszanej. Dlatego nie trzeba trzeć, aby pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu, ponieważ micele wiążą je niczym magnes. Jest również bezzapachowy. To samo mówili w tym programie. I z tym się zgadzam.
Płyn Micelarny 3w1 dostępny jest w opakowaniu o dużej pojemności 400 ml, które według producenta wystarczy na 200 zastosowań (na waciku). Stosuje go od końca września. Przy moim użyciu jest bardzo ekonomiczny, co widać na załączonym zdjęciu, mam go tyle (połowa):




Stosując go możemy być pewni, że efektem jest oczyszczona i odświeżona skóra.

Jak mi się skończy spróbuję różowy do skóry wrażliwej. Myślę, że będzie dla mnie najlepszy.

A jak to jest u Was? Macie skłonności do podrażnień?
Jakie płyny do demakijażu stosujecie?

sobota, 19 listopada 2016

Nadchodzące kampanie na Trnd - bobovita porcja zbóż oraz danonki w saszetkach

Nadchodzące kampanie na Trnd - bobovita porcja zbóż oraz danonki w saszetkach

Zgłaszacie sie do nowych kampanii na portalu Trnd?
Tym razem zachęcają do testu kaszki Bobovita porcja zbóż:



W tym projekcie nie trzeba produktow poszukiwac na wlasna reke w sklepach.

Kurier dostarczy nam:
- przewodnik projektu,
- broszurkę "rola zbóż w diecie dziecka",
- 3 kaszki Bobovita porcja zbóż dopasowane do wieku dziecka: dwie mleczne i 1 bezmleczna,

Naszym zadaniem jest oczywiscie przetestowanie i zamieszczenie opinii w sieci. Na profilach spolecznosciowych rowniez oznaczajac hashtagiem #PorcjaZboz.
U nas kaszki uzywane sa poki co na biezaco. Tez bobovita. Jedna kaszka wystarcza na 2-3 dni. Chetnie wypróbujemy te z porcją zbóż.
Może sie uda!

Danonki w saszetkach - to druga propozycja kampanii wraz z Trnd. 


Poszukiwanych jest tym razem 3 tysiace ambasadorów, ktorzy wyruszą ze swoimi Pociechami w przygodę pod hasłem #zlapDanonki.


Niestety tutaj naszym zadaniem jest zakup we wlasnym zakresie 10 sztuk Danonków w saszetce (70 g) za kwotę nie większą niż 22 zł. Po zakończeniu kampanii otrzymamy zwrot kosztów zakupu. 
Kurier dostarczy nam Przewodnik Projektu.

No a naszym zadaniem jest to co zwykle: zamiescic relacje z udzialu w projekcie na portalach spolecznosciowych i na innych stronach odwiedzanych przez Rodziców. 

My się zgłosiliśmy. Kiedy zakupie poczytam na temat składu tych deserów, ponieważ opinie są różne. 

piątek, 18 listopada 2016

Lego duplo - moni zestaw od Streetcom

Lego duplo - moni zestaw od Streetcom
Dzieki uprzejmosci Kolezanki Moniki, ktora zostala Ambasadorka Lego Duplo, otrzymalismy mini zestaw lego. Udalo jej sie dostac do kampanii Streetcom i tym samym testowac rewelacyjny zestaw plus kilka mini zestawow dla przyjaciol / znajomych do rozdania.



Jest to 6 klockow, ktore ukladaja sie w zabawnego kolorowego ślimaczka:



Nam udało sie dwie inne ułożyć:



Mysle, ze akurat jesli chodzi o moje dzieci (lat 8 oraz 2), a glownie naszego dwulatka to nie trzeba go "przekonywac" do zabawy tymi klockami. Wystarczy pokazac kolorowe pudelko, a sam rozpakuje i powoli ulozy wedlug obrazka. Kiedy skonczyl roczek dostal swoj pierwszy zestaw. Byl to samochodzik z ludzikiem i kilkoma akcesoriami. Dzis mamy juz bodajże 5 zestawow i wciaz nam malo.

Konstrukcja tego typu klockow jest banalnie prosta. Kolory przyciagaja nie tylko wzrok dzieci ale i rączki, ktore chetnie wspolpracuja z rozumem wymyslajac przerozne fantazyjne budowle. Nie sa ani za małe (jak w przypadku innych klockow Lego) ani za duze. Na szczescie moi synowie nie testuja niczego jak to sie mowi "co do raczki to najpierw do buzi", takze nie mam obaw co do ewentualnego połknięcia ktoregos z nich. Sa wytrzymałe, nie pękną, nie połamią się, nie blakną, sa niezniszczalne i wielopokoleniowe.

Osobiscie uwazam, ze to swietna inwestycja. Chociaz ceny powalają na kolana i nie każdego na Duplo tak naprawdę stać. To bylaby wg mnie chyba jedyna ich wada.

U nas od jakiegos czasu jest to prezent numer 1 na urodziny czy swieta. Bywa, ze skladamy sie i kupujemy jakis wiekszy zestaw. Roznego rodzaju samochodzikow mamy bardzo duzo, misie ida w kat, dla mnie to kurzołapy, kupujemy ksiazki, gry edukacyjne, puzzle, jednak klocki duplo zawsze beda wzbudzac zainteresowanie bez wzgledu na wiek (oczywiscie do czasu).  U nas jest to top zabawka zarowno dla naszego dwulatka jak i ośmiolatka. A mnie to strasznie cieszy, bo siadają obok siebie i integrują sie przy wspolnej zabawie.

Tak oto powstal juz nawet domek dla ślimaczka:


Polecam jak najbardziej. Teraz tuz przed Mikołajem i Gwiazdką w sklepach bedą różne zestawy w kuszących promocjach.
Podsłyszałam już, że u nas Gwiazdka ma przytargać wymarzoną dużą farmę, także wrócę w tym temacie jeszcze z pewnością. 
Copyright © 2016 Ewuczka testuje , Blogger