piątek, 23 września 2016

herbatka - miód i imbir

herbatka - miód i imbir
Zawożąc dziś starszego na trening piłki nożnej pojechalam z młodszym na zakupy. Jutro rezonans mnie czeka, nie będzie czasu kupić to czy owo do lodówki, która już dziś rano zaczęła świecić światłem.

Szukając dla sąsiadki świeżego imbiru szlag mnie trafił. Bo nie było. Czasu za dużo też nie było. Ponieważ jesień wlazła szybko z buciorami i czuję to po zimnych stopach trzeba się czymś dobrym rozgrzać. Chwycilam po herbatkę. Mam nadzieję, ze będzie dobra.








czwartek, 22 września 2016

Bastarget - nabór testerów - pojemniki lunch Box

Bastarget - nabór testerów - pojemniki lunch Box
Otrzymałam zaproszenie na mejla od bastarget do testu lunch boxów Addex Design.
Są to pojemniki na różnego rodzaju spożywkę zapakowane w mały, termoizolacyjny kuferek, który ma różne warianty zastosowania, tj. mozna uzyc jako torebka na kanapki na piknik, kosmetyczke czy cooler na piwko. Do tego w skladzie sa dwa szczelnie zamykane pudelka oraz sztucce. Do wyboru mamy dwa kolory: szary badz zielony:





Dla mnie bomba! A właściwie dla syna,który jeździ to na basen że szkoły, to na treningi piłki nożnej.

Jeszcze tam nic nigdy nie testowalam, dostać się tam chyba graniczy z cudem. Ale zgłosić się można, jedno kliknięcie i a nóż widelec się uda ☺
Świec drodzy testerzy - do dzieła. 30 opakowań na nas czeka.
Szczegóły tutaj ➡  http://bastarget.pl/lunch-box-addex/p/id/116

A także na blogu: http://bastarget.pl/blog/nie-daj-sie-zaskoczyc-przez-glod

Powodzenia !

już wkrótce Nowa kampania jogurtów Zott

już wkrótce Nowa kampania jogurtów Zott
Na stronie www.trnd.com rusza nowa pyszna kampania. 5 tys ambasadorow poszukiwanych. Zapisujemy się szybciutko. 4 października beda
wyniki.
Zasada jest prosta: kupujemy wskazaną ilość, a następnie otrzymujemy zwrot pieniążków na konto.

3, 2, 1 start.


wtorek, 20 września 2016

Testowanie Tesa ze Streetcom

Testowanie Tesa ze Streetcom

Udało się ☺ paczuszka dzisiaj do mnie dojechala. Na szczescie zdazylam wrocic do domu, poniewaz musialam dzis pojechac na badania potrzebne do sobotniego rezonansu. Bym sie z kurierem minela.

Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tej kampanii i nie byłam do końca pewna, czy brać udział. Jednak po potwierdzeniu adresu doszłam do wniosku, ze jednak będzie dobrze ☺ szczegóły już wkrótce 😊

piątek, 16 września 2016

Kampania Tesa wraz ze Streetcom

Długo długo była cisza i udało sie:

"Drogi Ambasadorze!

Witamy w kampanii produktów montażowych tesa! Twoja Paczka Ambasadora jest już w drodze. Otrzymasz w niej różnorodne produkty do montażu marki tesa, dla siebie oraz swoich znajomych!"

Nie mogę się doczekać ☺

wtorek, 13 września 2016

test no. 2: perełki Lenor Unstoppables

test no. 2: perełki Lenor Unstoppables
Dzieki kolezance Monice mam okazje testowac perełki Lenor Unstoppables. Bylam bardzo podekscytowana testem. Kiedy widzialam reklame w tv za kazdym razem przerywalam obowiazki i zerkalam na ta Panią, ktora promuje produkt. Kolejne, drugie tym razem juz testowanie za mną. Jako zadanie postanowilam wyprac kurtki i ciuchy. Założeniem stosowania perełek Lenor Unstoppables jest pranie rzeczy / ciuchów, które sa przechowywane w szafie.
Wcześniej pralam firany. Zapach unosił się caly dzień. Dziś po 2 dniach nie czuć już tak mocno. Dlatego postanowilam wyprac coś, co będzie w zamkniętej szafie. Otworzywszy pralkę po praniu znowu unosił się piękny Lenor:



Zapach jest nieco inny od normalnego płynu do płukania - tego niebieskiego, ktory stosowalismy kiedyś, ponieważ teraz używamy żółty Summer. Te granulki sa mocniejsze. Kiedy wszystko sie suszylo przed domem przechodząc obok az miło było czuć piękny zapach. Z otwartego okna unosil się do domu. Wypralam dzieciom i mężowi ciuchy oraz kurtki. Mąż rozwozi towar po różnych firmach, dlatego priorytetem dla mnie jest zapewnienie świeżości, gdyż co niektórzy w naszym społeczeństwie maja z tym dosc często problem.
To, co mnie zaskoczyło to wygląd perełek. Spodziewałam się malutkich kuleczek. A to są takie małe pol-granulki:



Dłonie umylam, a mimo wszystko nadal czułam zapach.
Myślę, ze w przyszłości je zakupie. To był bardzo pozytywny test.

niedziela, 11 września 2016

figurki z bajki Toy Story

figurki z bajki Toy Story
Mam ja sobie w moim dobytku bardzo fajne dwie sąsiadki. Jedna mieszka na przeciwko nas, natomiast druga obok. Tak się fajnie składa, ze ta druga ma córkę o 3 tygodnie młodsza od naszego szkraba. Wymieniamy się wszystkim co tylko mamy, także mam testerki z prawdziwego zdarzenia. Ale nie w tym rzecz, wiec do rzeczy :p

Mianowicie ta moja sąsiadka ma kuzynke, która pozbywaja się różnych rzeczy po swoich chlopcach obdarowujac moich roznosciami.
Ostatnio otrzymali zabawki. Autka i inne duperele. Ale kiedy zobaczyli w reklamoweczce klocki wiedziałam po kolorach co to będzie. Zabrali się do układania. Okazało się, ze to Chudy i Buzz Astral. Ich ulubieńcy ze słynnej w naszym domu bajki Toy Story. Wszystkie części znam na pamięć z tego względu, ze już starszy syn ja walkowal codziennie, a teraz przyszła kolej na jego młodszego brata, który potrafi 4 x dziennie czy więcej nawet oglądać. Ale bajka jest naprawdę superowa. Każdy z nas ja lubi, nawet Pan Tato 😂
Niestety sęk w tym, ze brakowało części. Chudy miał złamaną rękę - tak jak w bajce. Historia urwanej reki nam się w rzeczywistości powtórzyła. Więc zabralismy sie do naprawy. Pan Tato poszedl do garazu cos wykminić.  Dzieci jak gaski podryptały oczywiscie za nim. Po 40 minutach wrocili z naprawiona reka, ktora sie nawet kreci. Można? A no można. Naprawilam mu też nogi. Założyliśmy slynna kowbojska kamizelkę i kapelusz. Który w kółko spada. Gorzej jednak było z kolegą obok. Ten wymagał już specjalistycznej pomocy. Trzeba było się zabawić w chirurga-plastyka. Niestety miał pół nogi. Ni jak nie dało się go do pionu postawić. Brakowało takiego pokrętełka, które wczepia się w kolano. Bez tego ani rusz. No i pół nogi w zasadzie nie miał. Wiadomo było dlaczego dzieci nam oddały.  Nawet Pan Tata nie miał pomysłu jak to zreperować.  Ale ja niczym Kudlaty, który reperuje stare graty nagle zablysnelam.
Podczas, gdy dzieci bawiły się na dworze pojechałam po klej kropelka. Zabralam Buzza na kolanka i myślałam, jak tu zrobic, żeby się nie narobić.  Przykleilam noge. Wypelnilam ja plastelina. Tu podkleilam, tam i była. Jak nowa.  Ale martwilo mnie to, ze jeden rzut i chłop się złamie w pół. Postanowiłam mu okleic nogi taśma izolacyjna. Nie miałam białej. Była fioletowa. W ten sposób Buzz Astral dorobił się spodenek. Nasz efekt pracy na zdjęciu. Dzieci szczęśliwe dmuchaja i cackają się, żeby było cali. Daliśmy im w końcu drugie życie u nas w domu.



niedziela, 4 września 2016

Test no. 1: perełki Lenor Ustoppables

Test no. 1: perełki Lenor Ustoppables
Tak jak wspominalam wczasniej czas na zdanie relacji z testu perełek Lenor Unstoppables.

Teraz jeszcze bardziej mogę żałować, ze nie dostałam się do tej kampanii. Ale stwierdzilam, ze trzeba kolezance Monice, ktora mi dala probki, i o ktorej wspominalam wczesniej, zdac relacje z testu.

Ostatnio postanowiłam umyć okna. Zabieralam sie do tego od kwietania? Jakos tak. Wtedy bylam zdrowa i pelna sil. Co za tym idzie jak zawsze postanowiłam od razu wyprać firany:



Probnie pierwszy test - bo generalnie perełki zapachowe Lenor Unstooppables dotycza prania rzeczy, ktore sa przechowywane w szafie.
Podczas mycia (niechetnie 😂) moich 15-tu okien na dole nastawilam pranie. Już po otwarciu saszetki wydobył się cudowny mocny intensywny zapach. Kiedy je od Ciebie Monia  dostałam schowalam do schowka w samochodzie. Jak do domu dojechalam i go otworzyłam już było czuć perelki z zamkniętej saszetki. Takie malutkie kuleczki a tyle radości człowiekowi dają.  Jak na zawartość 30 g w probce przyznam się szczerze, ze to dość sporo. Wrzuciłam do pralki 1/3 z saszetki:



Kiedy pranie się skończyło byłam bardzo ciekawa intensywności zapachu. Firany pachną na tyle, ze aż się wierzyć nie chce. Jak bym całe 30 g wrzucila to dopiero byłby zapach. Ale tyle ile dałam w zupełności wystarczyło. Żałuję, ze nie można uwiecznić na zdjęciu zapachu, bo jest mega! Intensywniejszy od płynów. Firany mam w trzech pomieszczeniach domu, a czuć w całym. Nawet w łazience. No brawo dla producenta. Zobaczymy na ile się utrzyma. Myślę, ze cena jednak idzie w parze z jakością. Choć mogłyby być tańsze, wówczas więcej osób by może po nie siegnelo. Dobrym pomysłem byłyby także saszetki. Nie każdego stać na to, zeby wydać na perełki, bo przyzwyczajeni są do płynów. Ja np. wolałabym kupić saszetki, gdyż na codzień używam płynu. No i super by było, gdyby wprowadzili na rynek zapach SUMMER. Mimo wszystko dla mnie super są te perełki. Stawiam na świeżość ubrań. Uwielbiam się przytulać do dzieci i czuć ładny zapach ubrań. Test zaliczam na 6+ i chyba sobie je zakupie. Dziękuję Ci bardzo za to, ze mogłam się dzięki Tobie do nich przekonać.
Copyright © 2016 Ewuczka testuje , Blogger